Blog > Komentarze do wpisu
Moja historia
Ja haftuję, szydełkuję, robię na dutach, plotę bransoletki z muliny, frywolitkuję... A zaczęło się od tego, że moja mama pięknie haftuje krzyżykami i szydełkuje, więc "I ja tes" zawołało dziecię i przy wtórze zgrzytania zębów i akompaniamencie szlochów W KOŃCU NAUCZYŁO SIĘ, by z dumą zaprezentować sweterek dla Barbie - dwa kwadraty w biało-niebieskie paski z dekoltem w łódkę :) Zresztą moja Barbie nabyta jako plażowiczka miała tylko bikini, więc moja wspaniała mama zrobiła jej białą bluzeczkę z amerykańskim dekoltem i spódniczkę do pół łydki z granatowo-czerwone prążki. Były śliczne, ale gdzieś się zapodziały... W 7 klasie trzeba było haftować - dziewczyny wzięły się za haft płaski, a ja - za krzyżykowy na kanwie - niestety za obrazek 20x30 cm dostałam 3+, bo mi zabrakło muliny na tło :( Kilka lat temu wymyśliłam haft na brystolu, krzyżykowy oczywiście i takie obrazki i kartki świąteczne dostali wszyscy bliscy. A tak na serio to przygoda z dzianiną na serio zaczęła się ponad rok temu - gdy odkryłam, że jestem w ciąży a lekarz zabronił mi chodzenia do pracy. Zrobiłam szydełkowy kocyk z elementów dla mojej córci (jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to będzie córeczka), dwa sweterki, czapeczkę, buciki... A po urodzeniu dzieka okazało się, że mam wyjątkowo spokojny egzemplarz i w pierwszym tygodniu po porodzie wyhaftowałam obrazek z dzidziusiem, imieniem i datą urodzenia. Potem zaproponowałam szwagierce, że na urodziny zrobię jej bluzkę i zaczęły się topy :)
sobota, 20 maja 2006, truscaveczka

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka

    http://truscaveczka.blogspot.com/

  • Harfa

    Jakiś aniołek zgubił na naszej rynnie swój instrument...

  • Angora RAM

    130 g a ile radości ;) Wzór z głowy, bazujący na Sunkist Cardigan. Kamizelka bezszwowa, wykonana od góry.

Komentarze
ala.mazury
2006/05/21 07:56:32
Znalazłam Twój adres u Splocika i od razu dodaję do swoich linków, żebyś mi nie zaginęła :o). Ja za swoją pierwszą pracę na drutach w szkole podstawowej dostałam 5-, kiedy wszyscy, łącznie z chłopcami, otrzymali piątki... Czuję, ze to było 3+... hehehhe
-
2006/05/21 12:21:05
W szkole, to podganiałam prace drutowe koleżankom, którym szło wolniej, ba ja skończyłabym za szybko, co mogłoby odbić się na ocenach całej grupy.
Moja pierwsza robótka - to szaliczek dla Lali, która była zachorowała i bolało ją gardło.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/05/27 06:51:21
Ala, masz bardzo ładny blog, podczytuję Cię czasem :)
Splociku, wiesz, na jakich drutach musiałam się uczy ć robótek? Były z miękkiego, zielonego plastiku, na żyłce (żebym nie pogubiła podobno) i w ogóle okropne :/ Ale dałam radę!
-
2006/06/07 12:23:08
Hej! Zaglądam tu czasem, ale piszę chyba po raz pierwszy. Moja pierwsza robótka na drutach też powstała w szkole, w I klasie podstawówki. Była to czerwona trójkątna czapeczka. Tak robiłam, tak robiłam, aż z 20 oczek zostało mi ok. 5. Moja mama pomogła mi ją wykończyć. Tak pozszywała, aż wyszła ta czapunia. Na dodatek czapka była bardzo modna, bo z wentylacją (miała mnóstwo dziur). ;) Potem były szaliczki dla Barbie i rodzinki. A teraz robię inne "cuda na kiju". Zapraszam Cię na mój blog: dorota1980.blox.pl/html Może wymienimy się opiniami i wzorami.
Pozdrawiam!
-
2006/06/22 20:28:06
Jak tu ślicznie, tylko dla mnie trochę za ciemno z prawej strony ekranu.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/07/04 08:54:23
Widzę, że ukryłaś "truscaveczkę". Czy mogę prosić o możliwość odwiedzania Cię tam?
Pozdrawiam ciepło.
Get your own free Blogoversary button!








ru knitting daily?